jak wtedy na molo, wykrzywił grymas, tyle że jeszcze bardziej nieprzyjazny: nozdrza

- Tak. Zaraz będę gotowa.
zrobiła na nim piorunujące wrażenie już w chwili, gdy pierwszy raz ujrzał ją w swoim
Klara przytuliła się ufnie, a on gładził ją po plecach, jakby chciał przejąć wszystkie smutki.
zamiast ją uspokoić. Nie chciała jednak dawać Rose kolejnego powodu do niepokoju, więc
- Oczywiście, siostrzeńcze. Ale nie zapomnij, Rose, że dzisiaj idziemy do opery i
- Gdzie jesteśmy?
mógłby uwierzyć, że wróciła z porannego spaceru.
Kamerdyner ukłonił się sztywno i ruszył na dół. Alexandra odprowadziła go
przed upadkiem.
— Ale pieniądze, panie Holmes, pieniądze?
- Wracaj, skąd przyszłaś. I zostaw mnie samego.
- Nienawidzę go - powiedziała z zaciekłością. - On... mnie dotyka.
- „Panno Grenville, Alexandra wspominała o pani jako o najbliższej osobie. Szczerze
- Kilcairn, ty...

Na „najserdeczniejszą przyjaciółkę i duchową współwyznawczynię” przeor stanął

mógł uciec do Chin - powiedział lord Belton.
- Ostrzegałam ją - mówiła. - Powiedziałam, że jeszcze mi zapłaci za tamtą historię i wreszcie się doczekałam. Nie przepuszczę okazji.
cownik obsługi. — Nieźle musiała oberwać. Sądząc po

- Kiedy ma dojść do wzruszającego pojednania?

– Czasem dowody pojawiają się pomimo działalności policjanta – zapewnił ją Sanders.
– Przyjdziesz jeszcze? Przyjdź. Bo inaczej on mnie niedługo zabierze. Przyjdziesz?
– Wiem. Wezwaliśmy posiłki z Cabot. Dodatkowe patrole w trakcie pogrzebu i potem.

- A co z jej reputacją?

Chwila przerwy.
W drodze powrotnej pani Lisicyna wyglądała na smutną i zadumaną, doktor zaś
Żaden projekt nie był dla niego zbyt wielki, a żaden uczeń zbyt mały, żeby zasłużyć sobie na