Alexandra otworzyła drzwi sypialni i skinęła na dwóch lokajów czekających w holu.

przemoczony. Mokre, ciemne włosy oblepiały mu czaszke, we
mnie oboje obchodza. Monty nie przepracował w całym swoim
- Chciałeś powiedzieć: bezpodstawnie osądzili.
głowy. Noc dobiegała końca, roztapiała się w cieniach. Nevada całował Shelby w najbardziej intymnych
Usłyszały, że ktoś dzwoni do drzwi. Ciche, łagodne dźwięki wydawały się natarczywe, jakby zwiastowały
Uniosła reke, by dotknac jego dłoni, i próbowała cos
która Nick ujał w dwa palce. Z całej siły złapał Jamesa i
Eugenia zamkneła ¿aluzje.
jej nerwy.
- Dlaczego nie powiedziałaś mi wcześniej? - zapytała Shelby wciąż oszołomiona tym, że miejsce, które niegdyś
¿e chodzi o Marle Cahill. To znaczy, nie byłabym... och, do
- Jezu - szepneła Janet, zobaczywszy rane Nicka i
i nie ma sladu poprawy!
Marli serce waliło jak młotem, Eugenia, blada jak sciana,

Liz spąsowiała.

Ruszyli chodnikiem do samochodu.
- Odejdź! - nakazała mu Vianca.
srodku fotografii. Ani jedno pasmo gestych, wijacych sie,

- Mysle, ¿e ona byłaby innego zdania.

dzie, gdy ten pomarańczowy stwór...
- Owszem, słyszałam, ale ciągle nie rozumiem, dlaczego pan do mnie dzwoni.
- Ale on nie jest dżentelmenem. - Opadła na krzesło. Widać niczego go nie nauczyła,

pobielały kłykcie. McCallum nie powinien był wyjść z więzienia. Nigdy.

- Tak myślisz? - pogłaskał dziecko po główce.
Niania, co oczywiste, nie robiła śniadania. Był to obo-
- Robert oczywiście nie przyszedł. Jest bardzo rozsądny.